Wartość certyfikatu z dnia 31.03.2018 wynosi: 131,69 PLN

Powrót do aktualności

Amazon jest jak energia atomowa

Amazon zdecydował o zainwestowaniu 1 mld dolarów w spółkę Ring produkującą dzwonki do drzwi, które wyposażone są w kamery i łączą się z aplikacją, która pokazuje właścicielowi domu, kto dzwoni do drzwi. Jest to kolejny krok amerykańskiego giganta w kierunku bezpiecznych dostaw produktów do domów pod nieobecność właścicieli. Pierwszym krokiem był Amazon Key, który pozwala zweryfikowanym wcześniej kurierom na wejście do domu i pozostawienie przesyłki.

By korzystać z usługi Amazon Key, należy zainstalować kamerę oraz zamek do drzwi, który będzie podłączony do WiFi (koszt to minimum 250 dolarów). Dostawca najpierw zadzwoni do drzwi, a jeśli nie zostanie wpuszczony, zeskanuje kod paczki, a drzwi otworzą się. W domu będzie zainstalowana kamera, która nagra dostawę. Kolejnym krokiem jest inteligentny dzwonek od Ring. Dzwonek wideo, w który inwestuje właśnie Amazon, pozwoli nie tylko zobaczyć, kto puka do naszych drzwi, ale także go usłyszeć i oczywiście z nim porozmawiać. Według pomysłodawcy, którym jest Jamie Siminoff, ten produkt (ale nie tylko, bo Siminoff proponuje też inne rozwiązania) zagwarantuje nam nie tylko wygodę, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Wszystko zaczęło się od dzwonka wymyślonego w 2010 roku. Kiedy Siminoff przebywał w swoim garażu i próbował wymyślić nowy produkt, miał jeden problem – nie słyszał swojego dzwonka do drzwi. Wtedy skonstruował dzwonek połączony z jego telefonem, na którym dzięki WiFi otrzymywał on powiadomienie, kiedy gość dzwonił do drzwi. Wtedy nie myślał o tym jak o wielkim wynalazku, ale raczej o czymś na własny użytek. O wyjątkowości urządzenia uświadomiła go żona, która poczuła się o wiele bezpieczniej mogąc sprawdzić, kim jest osoba stojąca za drzwiami. Wtedy Siminoff zaczął szerzej myśleć o swoim wynalazku i go rozwijać.

W 2013 roku pomysł Siminoffa nie spotkał się z aprobatą inwestorów w programie ‘Shark Tank’, w którym przedsiębiorcy przedstawiają swoje biznesowe pomysły i liczą na finansowe wsparcie inwestorów. Wreszcie spółka została jednak poważnie doceniona, bo jej produktem zainteresowała się jedna z najbardziej wartościowych spółek na świecie, którą od jakiegoś już czasu jest Amazon.

Amazon idzie ostatnio jak burza. W ciągu ostatniego roku kurs jego akcji wzrósł o 76%. Pozwoliło to zająć mu trzecie miejsce na podium wśród najbardziej wartościowych spółek zaraz za Apple i Alphabet deklasując w ten sposób innego rywala, czyli Microsoft, który spadł poza podium. Zanim Amazon wygrał z Microsoft walkę o kapitalizację rynkową, Jeff Bezos pokonał Billa Gatesa w rankingu najbogatszych ludzi. Pozwoliły mu na to właśnie wzrosty giełdowe Amazona, którego 17% akcji należy do Bezosa. Prezes Amazon był na drugim miejscu listy najbogatszych Amerykanów według Forbesa w 2017 roku. Wtedy wyprzedzał go Bill Gates. Dziś to Bezos zajmuje pierwsze miejsce w tym rankingu.

Transakcja, którą według informacji CNBC potwierdza rzecznik spółki Ring, pozwoli Amazonowi rozwijać swój biznes i stać się jeszcze większym dostawcą. Amazon dąży do tego, by być głównym miejscm robienia zakupów. Jednak jak zauważa Siminoff, prezes Ring, na Amazon trzeba uważać. Współpraca z gigantem nie oznacza, że nie będzie się z nim konkurować, ponieważ Amazon konkuruje ze wszystkimi. Siminoff twierdzi, że Amazon jest jak energia atomowa. Ma wielką siłę i można uzyskać od niego ogromną energię, ale jeśli nie zachowa się ostrożności, można dostać dawkę szkodliwego promieniowania.

Paulina Cegiełka
Analityk