Wartość certyfikatu z dnia 31.03.2018 wynosi: 131,69 PLN

Powrót do aktualności

Pęknięcie bańki bitcoinowej już za chwilę

Cena bitcoina przekroczyła 10 tys. dolarów. Według teorii baniek spekulacyjnych opisanej poniższym wykresem oraz analizy przedstawionej w jednym z ostatnich komentarzy (8 lutego), pokonanie tego poziomu może być sygnałem pęknięcia bańki.

https://static.stooq.pl/n/pic/solutionone/296.png

Wykres przedstawia poszczególne stadia baniek spekulacyjnych. Początkowo o cenie danego instrumentu decydują Smart Money, czyli portfele kreujące rynek, które potrafią tym rynkiem manipulować. Należą do nich często wielcy prywatni inwestorzy, czy też fundusze hedgingowe, które mają dość dużą swobodę zawierania pozycji. Inwestorzy instytucjonalni, ograniczeni wieloma przepisami i regulacjami, są następni w kolejce – nie mogą przecież reagować tak szybko jak indywidualny inwestor czy hedge fund. Kiedy do gry wchodzą spekulanci, pojawia się zainteresowanie mediów, rośnie entuzjazm, chciwość, złudzenia że wzrosty będą trwać nadal, podczas gdy to już szczyt. Gdy pojawiają się pierwsze spadki, większość im zaprzecza i czeka na kolejne wzrosty, po czym następuje pułapka dla byków – wzrosty pojawiają się, ale tylko na chwilę, by cena mogła wrócić do normalnego (powiedzmy w miarę racjonalnego) poziomu. Następnie jednak cena załamuje się. Inwestorzy w obawie przed spadkami wyprzedają aktywa, co napędza kolejne spadki i w ten sposób cena dociera do dna.

We wspomnianym artykule z 8 lutego przedstawiłam przykład bańki dotcomowej, którą obrazował wykres indeksu Nasdaq Composite. Był on bardzo zbliżony do tego przedstawionego wyżej. Podobnie wyglądał też wykres Nasdaq 100. W obu przypadkach cena indeksu po osiągnięciu szczytu wykonywała korektę – spadała o 24-28%, a następnie rosła o podobną wartość procentową, po czym następowało pęknięcie bańki i drastyczny spadek wartości indeksu. Jeżeli podobnie miałoby być w przypadku bitcoina, załamanie powinno nastąpić po przekroczeniu poziomu 10 tys. USD, czyli właśnie teraz. Od szczytu w grudniu cena spadła o 70% do 5,9 tys. USD, a wzrost ceny od tego dołka o 70% (lub zbliżoną wartość) to jej wzrost właśnie powyżej 10 tys. USD.

Pęknięcie bańki zapowiada też Nouriel Roubini, ceniony ekonomista, który przewidział kryzys w 2008 roku. Według niego cena bitcoina ma spaść aż do zera. Nazwał on też bitcoina największą bańką w historii.

Paulina Cegiełka
Analityk