Wartość certyfikatu z dnia 31.08.2017 wynosi: 129,03 PLN

Powrót do aktualności

Pesymizm na rynku – tak się nie kończy hossa

Według X-trade Brokers, 90% małych inwestorów obstawia spadki indeksu DOW JONES, 77% oczekuje spadków na NASDAQ 100, a 73% na DAX. Pesymizm na rynku potwierdzają także dane na myfxbook.com, gdzie 90% małych inwestorów spodziewa się spadków na S&P 500, 86% na DOW JONES, a 64% na DAX.

Tymczasem indeksy wciąż idą w górę, a na rynku nie było bessy od lat 2007-2009, czyli od czasu kryzysu finansowego wywołanego nisko oprocentowanymi kredytami hipotecznymi. Mija już niemal 8 lat wzrostów indeksów nie tylko amerykańskich, ale też innych gospodarek rozwiniętych.

C:\Users\Paulina\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCacheContent.Word\indeksy.jpg

Przed końcem hossy na rynku panuje zazwyczaj optymizm, a nawet euforia. To zupełnie inaczej niż jest obecnie. Coraz więcej ekonomistów wypatruje nadchodzącego krachu giełdowego, a jak podaje XTB oraz myfxbook.com, większość inwestorów spodziewa się spadków indeksów. Jeżeli teraz nastąpiłby koniec hossy, byłoby to niezgodne z psychologią cyklu rynkowego oraz dotychczasowymi doświadczeniami rynku, kiedy hossa kończyła się niespodziewanie, podczas gdy ludzie wciąż w nią wierzyli i dokupowali akcje.

C:\Users\Paulina\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCacheContent.Word\nastroje xtb.jpg

Psychologia cyklu rynkowego mówi, że gdy panuje hossa, obserwujemy stały wzrost cen akcji oraz wciąż pojawiają się kolejni inwestorzy, którzy wierzą w fundamentalne przyczyny wzrostu i kupują akcje. Kolejne zlecenia kupna podbijają wartość indeksów. Dołączają kolejni gracze, którzy widzą dynamiczny wzrost cen i kupują akcje, wierząc że trend będzie trwał dalej. Wtedy dotychczasowi gracze mogą wycofać się i zrealizować swój zysk. Jednak w pewnym momencie zaczyna brakować kolejnych inwestorów zainteresowanych kupnem aktywa. Jeśli w tym czasie dotychczasowi gracze decydują się zrealizować zysk i wycofać z inwestycji, ceny zaczynają spadać. Najbardziej ostrożni wycofują się, ale część wierzy jeszcze, że wzrosty znów się pojawią. Ale pojawiają się tylko większe straty. Zaczyna się panika, inwestorzy pospiesznie sprzedają akcje, co jeszcze silniej obniża ich cenę. Następuje krach giełdowy. Zgodnie z ekonomią szkoły austriackiej, jest to jednoznaczne z pęknięciem bańki spekulacyjnej, ponieważ, według tej szkoły, wszystkie hossy po 1971 roku były bańkami spekulacyjnymi napędzanymi tanim kredytem.

 

Paulina Cegiełka

Analityk