Wartość certyfikatu z dnia 31.05.2017 wynosi: 126,82 PLN

Powrót do aktualności

Prawie 2M EURO na manipulacji kursem DAX w 30 minut

W czasie dni wolnych w różnych państwach na świecie warto być uważnym, gdyż w warunkach obniżonej płynności zdarzają się okazje do zarobienia dużych pieniędzy. Dziś święto obchodzą Niemcy, Fracja, Węgry, Szwajcaria, Norwegia, Rumunia oraz Nowa Zelandia. W ubiegły poniedziałek aż trzy z najważniejszych gospodarek na świecie obchodziły święta – USA, Wielka Brytania, Chiny. W czwartek 25 maja święto Wniebowstąpienia Pańskiego obchodziły Niemcy. Był to dla nich dzień wolny, jednak niemiecka giełda działała jak co dzień. Święto obchodzili wtedy także m.in. Francuzi oraz Szwajcarzy.

Przed południem na wykresie DAX pojawiła się potężna świeca spadkowa. W ciągu 3 minut DAX spadł o około 70 punktów. Pojawiły się kolejne świece spadkowe. W ciągu niespełna 30 minut indeks spadł o około 115 punktów. Analizując wykres 1-minutowy oraz dane o wolumenie obrotów można zauważyć, że w ciągu tych 3 minut wolumen był ponad 13-krotnie wyższy niż średni wolumen 3-minutowy w tym dniu i wynosił on ponad 3900 kontraktów. W czasie tych 3 minut sprzedano ponad 2200 kontraktów, co pozwoliło zepchnąć kurs DAX o 70 punktów. Najprawdopodobniej była to manipulacja.

C:\Users\Paulina\AppData\Local\Microsoft\Windows\INetCache\Content.Word\zrzut_ 2017-06-01, 11_26_57.png

Co się stało?

Ktoś chciał zepchnąć kurs i wywołać panikę na rynku. Załóżmy, że właśnie w tym celu w ciągu 3 minut sprzedał 2200 kontraktów. To zepchnęło cenę o 70 punktów. W warunkach pełnej płynności na rynku (gdy nie ma dni wolnych), DAX nie spadałby tak łatwo, bo działania arbitrażystów osłabiałyby działanie manipulatorów (prawdopodobnie jakiegoś dużego funduszu hedgingowego). Po gwałtownym spadku kurs DAX utrzymywał się na obniżonym poziomie, ponieważ gracze na rynku nie wiedzieli, co się dzieje i obawiali się pojawienia jakiejś informacji (np. o zamachu). Rynek utrzymywał się na niskich poziomach na sporym wolumenie oczekując na informację, ale żadne informacje nie były publikowane, więc cena zaczęła rosnąć. Po kilkunastu minutach było już wiadomo, że nic się nie wydarzyło i kurs wrócił do poziomu wyjściowego.

Jaki był cel sprzedającego kontrakty?

Oczywiście ogromny zysk. Największa trudność takiej manipulacji to zamknięcie pozycji. W normalnych warunkach rynkowych zamknięcie 2200 kontraktów wywołuje oczywiście dużą korektę. Tu jednak na rynku panował strach i oczekiwanie, więc sprzedający byli w stanie zamknąć wszystkie krótkie pozycje i, być może, odwrócić się także na pozycje długie. Czy zdążyli zamknąć krótkie pozycje? Na to pytanie odpowiada analiza wolumenu. Ruch spadkowy wywołało 2200 kontraktów – policzono to analizując zlecenia sprzedaży (bez zleceń kupna), w trakcie 3-minutowej wyprzedaży. Zakładam, że aby zamknąć krótkie pozycje, obrót kilkukrotnie musiałby przekroczyć wartość obrotu z 3-minutowej wyprzedaży (3932 kontrakty). Analiza krotności tego obrotu pokazuje, że do momentu powrotu do ceny wyjściowej obrót na kontraktach wynosił 5,8 obrotu z wyprzedaży (0 na wykresie poniżej pokazuje, kiedy wolumen osiągnął 3900 kontraktów, 1 – kolejne 3900, 2 – kolejne 3900 itd.). Oznacza to, że można założyć z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że sprzedającym bez problemu udało się zamknąć swoje krótkie pozycje. Analiza została przeprowadzona z wykorzystaniem sumarycznego wolumenu, ale analiza wolumenu w podziale na pozycje długie i krótkie daje zbliżone wyniki.

Jaki zysk osiągnięto?

Zakładając, że krótkie pozycje były zamykane do chwili powrotu kursu do poziomu wyjściowego (12652), można policzyć średnią cenę wyjścia z pozycji. Średnią tę można oszacować na podstawie średniej ważonej obrotem ceny, która kształtowała się od momentu zakończenia spychania rynku (godz. 9:58) do momentu powrotu rynku do ceny wyjściowej (godz. 11:29). Średnia ta wynosi 12586,78. Natomiast średnia cena zajęcia krótkich pozycji przez sprzedających wyniosła 12621,97. Daje to ruch wielkości 35,19 punktów, co oznacza, że na 2200 kontraktach jakiś fundusz odnotował 2200 x 35,19 x 25 EUR = 1 935 450 EUR zysku.

Ile trzeba było mieć środków?

Zakładamy, że depozyt zabezpieczający na jeden kontrakt wynosił 5000 EUR. Sprzedaż 2200 kontraktów daje wartość portfela na poziomie 11 000 000 EUR. Jednak przy takim portfelu cały zabieg byłby bardzo ryzykowny. Wartość kontraktu DAX to ponad 300 tys. EUR, więc aby wykonać cały manewr przy względnie racjonalnym ryzyku należałoby ograniczyć dźwignię do 1:10, co dawałoby wartość inwestycji na poziomie 30 tys. EUR x 2200 kontraktów = 66 mln EUR. Zrobienie tego bez lewarowania się oznaczałoby, że sprzedający potrzebowałby 660 mln EUR. Stopa zwrotu bez użycia mechanizmu dźwigni wyniosłaby więc 0,3%, a z dźwignią 3%.

Paulina Cegiełka
Analityk