Wartość certyfikatu z dnia 31.03.2018 wynosi: 131,69 PLN

Powrót do aktualności

Przecena bitcoina była manipulacją?

W ciągu jednego tygodnia (8-15 września) cena bitcoina w USD spadła z prawie 4700 do 2950 USD, czyli o 37%. Jednak od piątku 15 września do dziś bitcoin odzyskał ponad 1000 $ swojej wartości i już wyceniany jest powyżej 4000 USD (prawie 14,4 tys. PLN wobec 10,5 tys. PLN w piątek). Niewątpliwą cechą kryptowaluty jest jej wysoka zmienność. Na bitcoinie można łatwo zarobić, ale i bez trudu stracić. Zdaje się, że JP Morgan znalazł się wśród tych zarabiających.

Spadki bitcoina zostały wywołane przez ogłoszenie zamiaru wprowadzenia zakazu wymiany walut na kryptowaluty w Chinach oraz zakaz crowdfundingowych ofert ICO (Initial Coin Offering). Spadki te pogłębił CEO JP Morgan, Jamie Dimon, który nazwał bitcoina oszustwem i bańką spekulacyjną gorszą od tulipanowej oraz zapowiedział, że za handel bitcoinem zwolniłby każdego z traderów i, jak zaznaczył, zrobiłby to „za głupotę”. Skoro to takie głupie, dlaczego JP Morgan kupuje ETN-y (Exchange-Traded Notes) oparte na bitcoinie?

ETN-y to papiery dłużne oparte na instrumencie bazowym podobne do ETF. Kupując ETN powierzamy swoje pieniądze jego emitentowi z nadzieją, że kurs instrumentu wzrośnie, a emitent odda powierzone mu pieniądze wraz z zyskiem za wzrost kursu instrumentu bazowego. Główną różnicą pomiędzy ETN a ETF jest to, że ETF by odwzorować cenę instrumentu np. akcji, muszą te akcje kupować i sprzedawać, a więc ponoszą koszty transakcyjne. ETN-y nie muszą nabywać instrumentów, na których bazują i w ten sposób odwzorowują cenę idealnie, ale za to kupując je musimy zaufać emitentowi, że w przypadku wzrostu kursu instrumentu bazowego, będzie zdolny do wypłaty zysku (mimo, że fizycznie tych instrumentów nie posiada).

Jak podaje Zero Hedge, JP Morgan Securities był czwartym z największych nabywców Bitcoin Tracker One, czyli szwedzkiego ETN-a opartego na bitcoinie denominowanego w SEK. Istnieje oczywiście możliwość, że JP Morgan kupił ETN-y dla swoich klientów. Oznaczałoby to jednak, że zezwala swoim klientom na zakup instrumentów, które uważa za oszustwo. Jest też druga opcja – kupił ETN-y dla siebie. Ale przecież nie kupowałby instrumentów, które uważa za oszustwo. Niestety najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, że słowa CEO JP Morgan służyły tylko obniżce kursu i możliwości nabycia ETN-ów po niższych cenach.

Paulina Cegiełka
Analityk